magda.matraszek@interia.pl
oraz moja wesoła scrapmania twórcza
Blog > Komentarze do wpisu
Rozczarowana tęczą

"7 kolorów tęczy" Monika Sawicka

Czy jest ktoś kto nie lubi tęczy? Kto widząc kolorowy łuk na niebie nie zatrzyma się choc na chwilkę, by go podziwiac? Tęcza zachwyca, wzrusza, dodaje skrzydeł...

Niestety nie mogę tego samowgo powiedziec o książce Moniki Sawickiej. Jej powieśc jest chaotyczna, fabuła snuta niekonsekwentnie, a całośc oprawiona zbyt licznymi przypisami, cytatami, odniesieniami. Co więcej, niektóre cytowane fragmenty powtarzają się wielokrtonie! I choc rozumiem, że był to zamysł autorki, gdyż dany cytat wyraża dobitnie odczucia bohaterki książki, to jednak zbyt często miałam wrażenie, że wciąz czytam to samo.

Wiele tu zapożyczeń od Coelho, Whartona, piękne listy Sobieskiego i Marysieńki, choc za dużo ich, za bardzo wybijają z rytmu głównej fabuły. Jest też tekst piosenki Andrzeja Piasecznego (którego nie darzę szczególną sympatią, wrrr). Cała powieśc aż najeżona jest wieloma rozprawami (również zapożyczonymi z sieci) o ezoteryce, medytacji, afirmacji, efekcie motyla, znaczeniu kolorów, sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich... Zwyczajnie za dużo tu, jak dla mnie, tego wszystkiego. Zamiast przyjmnej lektury, wciąż miałam wrażenie, że czytam encyklopedię :(

Szkoda, gdyż sama fabuła nie byłaby taka zła. Widac tu wyraźnie silne wzorowanie się na stylistyce Janusza Leona Wiśniewskiego. I tak, jak autor słynnej "Samotności w sieci", tak i Sawica łaczy bohaterów poprzez listy mailowe. Podobnie buduje ich historie na tragicznych wydarzeniach i gdy ma się nadzieję, że w końcu zła passa mija, nagle znów jakieś bolesne przeżycia z przeszłości są opisane. Oj bardzo to bardzo w stylu Wiśniewskiego...

Za mało tu samej autorki i tego co miała do przekazania. A przecież historia jest ciekawa, język poprawny, lekki i przyjemny w odbiorze. Dodatkowo duży plus za umiejętne wplatanie dobrego humoru. Autorka o przeżyciach tragicznych pisze bez zbędnego patosu, a jej bohaterowie są naprawdę sympatyczni. Gubią się oni jednak w gąszczu "pisania o wszystkim" i w efekcie rodzące się pomiędzy nimi uczucie wydaje się mało przekonujące, rozterki nieszczere, a podejmowane decyzcje błahe.

Mam takie nieodparte wrażenie, że Sawicka nie wierzy we własne możliwości, że za bardzo bazuje na twórczości innych. Już sam fakt, że dodatkiem do książki jest publikacja (na 160 stronach!) prac zgłosoznych do konkursów prozatorsko-poetyckich, daje wiele do myślenia.

Powieśc Moniki Sawickiej z pewnością jest nietypowa. Dlatego warto po nią sięgnąc, by samemu przekonac się, czy taki współczesny sposób pisania nam odpowiada, czy też nie?

Książkę dostałam do zrecenzowania od Wydawnictwa Magia Słów: http://www.magiaslow.com.pl/zamowienie.htm

wtorek, 03 listopada 2009, magda.matraszek
TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
2009/11/04 13:38:40
Również nie spodoabała mi się ta powieść. Przeładowana informacjami prosto z Internetu i dawkowanymi w nadmiarze.Jednak skołonności autorki do promowania młodych zdolnych, użyczającej im miejsca na swoich stronach, broniłabym. Dzięki temu było coś, co mi się w tej książce spodobało: dwa opowiadania.:))
-
2009/11/04 17:18:14
tyle ze gdybym chciała poczytac opowiadania, to bym kupila zbiór opowiadań a nie powiesc :) owszem, niektóre texty były ciekawe, ale w nie ma to w wpływu na ocenę książki samej w sobie. Dla mnie to dwie publikacje w jednej okładce.