| < Listopad 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
Zakładki:
FRANCUSKIE ŚCIEŻKI
KSIĄŻKOWO
LITERACKO
MOJE MIEJSCE
PO GODZINACH
POLECAM
SCRAP GRUPY
SCRAP INSPIRACJE
SCRAP SKLEPY
ZAMÓWIENIA
magda.matraszek@interia.pl
oraz moja wesoła scrapmania twórcza
piątek, 20 listopada 2009
Krecie opowiesci o Indiach

 "Moje Indie" Jarosław Kret

Trafiła do mnie niezwykła książka podróżnicza, napisana przez wszystkim dobrze znanego prezentera telewizyjnego Jarosława Kreta. Dlaczego niezwykła? Bo nie jest to typowy przewodnik, choc całośc jest podzielona tematycznie na rozdziały, więc można bez problemu odnaleśc 'na szybko' potrzebny fragment. Nie jest to też zwykły album podróżniczy, choc zdjęc jest naprawdę bardzo dużo i każde niezmiernie cieszy oko, a komentarze do nich wywołują nie uśmiech. Nie jest to też powieśc podróżnicza, bo autor choc pokazuje nam Indie, w których mieszkał kilka lat, nie podróżuje jakoś specjalnie dużo. Raczej skupia sie na przybliżeniu czytelnikowi licznych ciekawostek o ludziach, ich obyczajach, o miejscach i tradycjach.

Nie zaklasyfikuję tej książki więc w żadne sposób i dobrze. Takie szyfladki literacki nikomu przecież nie są potrzebne, prawda? :)

Co mnie urzekło... serce autora włożone w każdą opisywaną sutację, obyczaj, miejsce. Widac, że pan Kret ukochał szczerze tę bajeczną krainę i ludzi tam mieszkajacych. Czuc odrazu, ze jego zachwyt jest prawdziwy i co najdziwniejsze - zaraźliwy! I dlatego czyta się tak dobrze. Lektura tej książki przypomina mi trochę wysłuchiwanie przy kominku, czy przy ognisku opowieści tajemnych. Z każdą minutą poznaje się kolejne sekrety, odkrywa się tajemnice, nieznany świat otwiera się przed nami coraz szerzej, a my chcemy wiedziec więciej i więcej i więcej...

Piękne to chwile spędzone przy tak dobrej książce. Szczerze polecam!

ps. wiedzieliście, że kropka na czole kobiety w Indiach nic nie znaczy?! że jest tylko ozdobą? a ja błędnie sądziłam, że świadczą o tym, czy kobieta jest panną, mężatką, wdową...  :)

Książkę dostałam do zrecenzowania od Wydawnictwa Świat Książki: http://www.swiatksiazki.pl/shop/product,163330,,Moje-Indie,Jaroslaw-Kret

czwartek, 19 listopada 2009
Podwójna ramka vintage

Kolejna ramka na prezent, tym razem podwójna. I znów papiery Vintage ze sklepu (do nabycia w I lowe scrap i Scrap.com.pl). Kwiatuszki różne, głównie z Craft Shopu, plus jeden szydełkowy i piękny cwiek miedziany z kolekcji Latarnii Morskiej ze Scrap,com.pl (jestem absolutnie zakochana w tych cwiekach!). Ptaszysko na okładce jest potraktowane farbą pękajacą metaliczną z Hopmartu, a gałązka na ktorej siedzi, dwoma pudrami do embossingu (ciemna zieleń + miedziany znów ze Scrap.com.pl). Pod ramkami na fotki, zawijasy przy kwiatkach najpierw postarzyłam farbą pekającą, a potem utrwaliłam glossy accent zakupionym w Craft4You. Zamiast cwieków użyłam wynalezione elementy ze starych korali:) I gotowe, prezent czeka już tylko na zapakowanie i wręczenie :)

12:40, magda.matraszek
Link Komentarze (2) »
wtorek, 17 listopada 2009
Świątecznego klimatu jeszcze nie czuję...

...ale kartki pierwsze świąteczne już zrobiłam! Mało udane są, nie jestem z nich zadowolona, bo choc papiery same w sobie bardzo ładne, klimatyczne, eleganckie i zdecydowanie świąteczne, to zupełnie mi nie podeszły :( Za dużo czerwieni chyba, za intensywne te kolory, a może za mało miałam dodatkow pasujacych akurat do nich kolorystycznie i tematycznie? W każdym bądź razie kartki zrobiłam (w przemiłym towarzystwie mojej imienniczki!), więc podzielę się nimi z Wami, może akurat kogoś zainspiruję do ciekawszej pracy... :)

19:46, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 16 listopada 2009
Nadal w klimacie vintage...

Idąc za ciosem, skoro już powstały zakładki w klimacie vintage (na papierach Vintage ze sklepu I lowe scrap), to jeszcze ramka na zdjęcie i zawieszki do prezentów świątecznych :) Wiem, wiem, do Bożego Narodzenia jeszcze daleko, ale jakoś podpasowały mi te kolory do tematyki świątecznej :P

12:11, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 listopada 2009
Dobra rozrywka na listopadowy wieczór :)

    "Dogrywka" Gacek&Szczepańska

Najnowsza powieśc żeńskiego duetu Gacek&Szczepańska, to kolejne perypetie przesympatycznych przyjaciółek Beaty i Moniki, które poznaliśmy w "Zabójczym spadku uczuc". Książka dokładnie taka, jakiej się spodziewałam. Miło się nie rozczarowac :)

Będę się powtarzac, bo już we wcześniejszych recenzjach książek tych autorek podkreślałam, że czyta się je lekko i przyjemnie, ale to naprawdę bardzo dobra i niezwykle relaksująca lektura. Kolejne strony pochłania się błyskawicznie, historia zapętla się i w efekcie trudno oderwac się od książki. Muszę przyznac, że autorki wiedzą doskonale, jak przyciągnąc czytelnika, jak zainteresowac go ciekawą intrygą i jak podtrzymac w napięciu do samego końca powieści. Zupełnie nie rozumiem natomiast, jak udaje się im pisac na dwa głosy (czy raczej dwa pióra) historię tak spójną i jednolitą pod względem stylistycznym i językowym. Obecności dwóch autorów kompletnie się nie odczuwa, a to już duży plus (i znów się powtarzam...).

Jeżeli zatem szukasz przyjemnej rozrywki na jesienny wieczór, historii szpiegowsko-obyczajowej z delikatną domieszką lekkiego humoru, to szczerze polecam "Dogrywkę" duetu Gacek&Szczepańska. Mile spędzone kilka godzin gwarantowane! :)

Tu link do strony Wydwanictwa Nowy Świat, od którego otrzymałam książkę do zrecenowania: http://www.nowy-swiat.pl/ns/?p=936

Chwilowo brak zdjęcia okładki, ale wkrótce to uzupełnię.

środa, 11 listopada 2009
Zakładki vintage :)

Winażowo się zakręciłam ostatnimi czasy :) Powstały dwie zakładki do książek (z przeznaczeniem na prezenty), a obecnie jeszcze robi się ramczeka na zdjęcia i pudełeczko...

A wszystko dzięki pięknym papierom z kolekcji Vintage, do zakupienia w I lowe scrap i w Scrap.com.pl Zawijaski i ptaszki pochodzą ze Scrapińca, potraktowałam je farbą pękajacą metaliczną z Hopmartu, z którego także jest rewelacyjny stempel (ten z nadrukiem gazetowym i zegarem). A latarenka powstała dzięki tuszowi do embossingu i pudrowi koloru miedzianego z sklepu Scrap.com.pl Całośc postarzyłam dwoma tuszami Distress, również ze Scrap.com.pl I oto są:

Linki do wszystkich cytowanych sklepów znajdziecie po lewej stronie bloga w zakładce Scrap sklepy.

11:48, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 listopada 2009
Baby Boy - album chłopięcy c.d.

Ponieważ mam pozwolenie na publikację albumu Mateuszka, więc się z Wami podzielę :) ale uwaga! zdjęc jest baaaardzo dużo! czy komuś się uda zobaczyc wszyskie??? :P

14:26, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 05 listopada 2009
Na specjalne zamówienie :)

Dziś tylko zajawki albumu: kilka zdjęc okładki (przód i strona wewnętrzna) oraz 2 strony albumu ze zdjęciami z chrzcin - całośc zrobiłam dla dziadków koleżanki. Album będzie prezentem świątecznym, a są w nim zdjęcia dwu-miesiecznego wnusia :) Ciekawe czy się im spodoba ??? ..........

Papiery z kolekcji Toga Mariage, kwiatuszki Prima, ale nie tylko, również te szydełkowe i szyfonowe. Piękne cwieki oraz niebieski filcowy zawijas ze sklepu Hopmart, dużo powycinanych gałązek, listków, mini kwiatuszków, motylków i zawiajsków. 

Acha, no i mój debiut z embossingiem na okładce (nie mam nagrzewnicy, ale suszarka do włosów też dobrze sie spisuje).

Jutro ciąg dalszy zdjęc...

Cudne cwieki i kwiatuszek szydełkowy dały klimat starociowy :)

Wewnętrzna strona okładki z maleńką stopką :P i tagami...

Zdjęcia z ceremoni Chrztu Świetego - baaardzo rodzinnie :)

i jak, może byc???

16:30, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 03 listopada 2009
Rozczarowana tęczą

"7 kolorów tęczy" Monika Sawicka

Czy jest ktoś kto nie lubi tęczy? Kto widząc kolorowy łuk na niebie nie zatrzyma się choc na chwilkę, by go podziwiac? Tęcza zachwyca, wzrusza, dodaje skrzydeł...

Niestety nie mogę tego samowgo powiedziec o książce Moniki Sawickiej. Jej powieśc jest chaotyczna, fabuła snuta niekonsekwentnie, a całośc oprawiona zbyt licznymi przypisami, cytatami, odniesieniami. Co więcej, niektóre cytowane fragmenty powtarzają się wielokrtonie! I choc rozumiem, że był to zamysł autorki, gdyż dany cytat wyraża dobitnie odczucia bohaterki książki, to jednak zbyt często miałam wrażenie, że wciąz czytam to samo.

Wiele tu zapożyczeń od Coelho, Whartona, piękne listy Sobieskiego i Marysieńki, choc za dużo ich, za bardzo wybijają z rytmu głównej fabuły. Jest też tekst piosenki Andrzeja Piasecznego (którego nie darzę szczególną sympatią, wrrr). Cała powieśc aż najeżona jest wieloma rozprawami (również zapożyczonymi z sieci) o ezoteryce, medytacji, afirmacji, efekcie motyla, znaczeniu kolorów, sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich... Zwyczajnie za dużo tu, jak dla mnie, tego wszystkiego. Zamiast przyjmnej lektury, wciąż miałam wrażenie, że czytam encyklopedię :(

Szkoda, gdyż sama fabuła nie byłaby taka zła. Widac tu wyraźnie silne wzorowanie się na stylistyce Janusza Leona Wiśniewskiego. I tak, jak autor słynnej "Samotności w sieci", tak i Sawica łaczy bohaterów poprzez listy mailowe. Podobnie buduje ich historie na tragicznych wydarzeniach i gdy ma się nadzieję, że w końcu zła passa mija, nagle znów jakieś bolesne przeżycia z przeszłości są opisane. Oj bardzo to bardzo w stylu Wiśniewskiego...

Za mało tu samej autorki i tego co miała do przekazania. A przecież historia jest ciekawa, język poprawny, lekki i przyjemny w odbiorze. Dodatkowo duży plus za umiejętne wplatanie dobrego humoru. Autorka o przeżyciach tragicznych pisze bez zbędnego patosu, a jej bohaterowie są naprawdę sympatyczni. Gubią się oni jednak w gąszczu "pisania o wszystkim" i w efekcie rodzące się pomiędzy nimi uczucie wydaje się mało przekonujące, rozterki nieszczere, a podejmowane decyzcje błahe.

Mam takie nieodparte wrażenie, że Sawicka nie wierzy we własne możliwości, że za bardzo bazuje na twórczości innych. Już sam fakt, że dodatkiem do książki jest publikacja (na 160 stronach!) prac zgłosoznych do konkursów prozatorsko-poetyckich, daje wiele do myślenia.

Powieśc Moniki Sawickiej z pewnością jest nietypowa. Dlatego warto po nią sięgnąc, by samemu przekonac się, czy taki współczesny sposób pisania nam odpowiada, czy też nie?

Książkę dostałam do zrecenzowania od Wydawnictwa Magia Słów: http://www.magiaslow.com.pl/zamowienie.htm

czwartek, 22 października 2009
Lektura obowiązkowa!

 Angela Becerra "Przedostatnie marzenie"

Brakuje mi słów, by wyrazic co czuję po lekturze tej książki... Czytałam różne recenzje, w każdej znalazłam odrobinę tego, co powiedziałabym sama, ale żadna nie wyraża moich odczuc w pełni. Po raz pierwszy chyba naprawdę zapiera mi dech i odejmuje mowy. Powieśc Angelii Becerra po prostu trzeba przeczytac. Trzeba poczuc zapach morza, wilgoc piasku, szarpanie wiatru we włosach. Trzeba wsłuchiwac sie w Tristesse Chopin'a wygrywane na fortepianie, w szum fal, w oddech nocy. Trzeba przeżyc wraz z bohaterami ich niezwykłą historię, pasjonującą, porywającą, nierealną, piękną i tragiczną zarazem. Trzeba wtopic sie w lekturę, by oddychac tym samym powietrzem, co jej bohaterowie. I zapewniam, trudne to nie będzie! Powieśc porywa już od pierwszej strony, a wraz z kolejną uzależnia od siebie do tego stopnia, że nie sposób się oderwac, nie sposób skoncentrowac się na czymkolwiek innym! To czyste szaleństwo! Losy bohaterów tak niewiarygodne, że aż chce się krzyczec, żeby były prawdziwe...

Nie będę nawet próbowac streścic fabuły, absolutnie jest to niewykonalne dla mnie. Autorka utkała taką historię, że wydaje się niemożlwie, by ludzki umysł mógł ją wymyślec. A zatem skoro byc może treśc jest prawdziwa, to tym bardziej zachwyca, oszołamia i nie pozwala dłuuuugo o sobie zapomnniec. Do tego książka jest pięknie napisana językiem delikatnym, wysublimowanym, idealnie oddającym atmosferę powiesci. Doskonały przeklad, bravo!

...Latawce puszczane na wietrze, plaża, szum fal, muzyka fortepianu... Atmosfera lekkości, tajemnicy, sekretu... Pajęczyna utkana z marzeń i snów... Milośc tak idealna, że niemożliwa do spełnienia, a jednak trwajaca dziesiątki lat... Miłośc naiwna, młodzieńcza, ale też ta dojrzała i rozważna... Namiętnośc rozpalająca zmysły, ciepło dotyku, ogień spojrzenia... Samotnośc, smutek, cierpienie... Trzy pokolenia - jedna historia... Prawdziwy balsam dla duszy... Powieśc o szczęściu tak nieuchwytnym, o życiu straconym, o marzeniach... O drugiej szansie, bo każdy ją ma... O wierze w spełnienie najskrytszych życzeń, o trwalości i potędze prawdziwej miłości... O tym, co jest prawdziwym sensem naszego życia...

Tak trudno opisac mi tę powieśc! Jest w niej wszystko to, co najważniejsze, wszystko o czym warto czytac. Magia, miłośc i namiętnośc - wszystko to o czym marzymy, ale boimy się przyznac do tego na głos. Dlatego każdy powinien sięgnąc po powieśc Angelii Becerra. Książka o b o w i ą z k o w a !!! Dla kobiety i mężczyzny, dla młodego i starego, dla naiwnego romantyka i surowego realisty. Absolutnie dla każdego, to trzeba po prostu przeczytac!!! Goraco polecam! :)

środa, 14 października 2009
W moim magicznym ogrodzie...

Skończyłam nareszcie album Eko :) okładka będzie taka:

A kolejne strony takie:

Dużo bardzo tych zdjęc, wiec dziękuję za cierpliwosc, zwłaszcza że album prezentowałam na raty :)

Pozdrawiam i dziękuję za tak miłe kometarze :*

15:02, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (4) »
sobota, 10 października 2009
Eko Babcia :)

To oczywiście kolejne strony albumu działkowego, tym razem Tomek z Babcią :) Dużo tu zieleni, listków, kwiatów, ptaszków i motylków, a nawet sowy, ale taki był też zamiar! To lato na działce było właśnie takie bogate, przesycone naturą, słoncem, miłością. Mieliśmy krótki czas lokatora Jeża Jurka (tak, tak, nawet dostał imię!) i zaglądał do nas mały kotek :) Za każdym razem kwitły inne kwiaty i krzewy, dojrzewały owoce. A to ptaszek zaświergolił, a to muchy atakowały, a to pszczoły bzyczał :) Cudnie spędzony czas, ciepło i rodzinnie, jak lubię...

Ufff... grubaśny ten album będzie, jeszcze kilka stron mam do zrobienia, wkrótce pokaże już całośc :) A przy okazji chcę podziękowac wszystkim, którzy tego lata wspolnie z nami działkowali :) To był bardzo miły czas, koniecznie do powtórzenia w przyszłym sezonie letnim! :*

08:15, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (2) »
wtorek, 06 października 2009
Eko album początki...

Jeszcze daleko do końca, bo w zamierzeniu album będzie miał 16stron, a zrobiłam dopiero 4! ale skoro kolejen powstają, to pokazuję :) Do postarzenia zdjęc wykorzystuję farbę pękającą z Scrap.com.pl a do ozodbienia kwiatuszki szdełkowe - ja swoje kupiłam od koleżanki, ale dokładnie takie same można kupic w tym samym sklepie Scrap.com.pl Polecam, są cudne! Na stronach są jeszcze oczywiście niezawodne stemple z I lowe scrap "zawsze raziem" i "mój skarb" oraz piękny border i rubonsy z Craft Shop. Tłem jest zwykły papier pakowy z poczty przyklejony na bazę 20x20. Acha, nowoscią dla mnie są serwetki papierowe pod ciasto, potuszowane i wykorzystane jako coś "a la koronka" :P

Dwie kolejen strony z naszego działkowania prezentują się tak :)

I tylko szkoda, ze lato już za nami... że kolejne działkowanie za rok... że znów będzie szaro, buro i ponuro...

10:21, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (7) »
sobota, 03 października 2009
Urodzinowo...

..dla koleżanki koleżanki :) na urodziny :) tak oto karteczka:

Strasznie mnie denerwuje, już po wykonaniu takich prac - poczucie, że coś mogłam zrobic lepiej, że w innym miejscu należało przykleic, że inaczej zestawic kolory itp itd... wrrr, irytujące wrażenie...

A na osłodę znów wyróżnienie! tym razem od Montgomerry z blogu Słowem malowane - dziękuję :*

Przekazuję do Patekku, Provence, Fabelli, Krzysztofa i Tomka z Lasu :)

21:02, magda.matraszek , Scrapowanie
Link Komentarze (3) »
piątek, 02 października 2009
wygrałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeszcze wciąż w szoku jestem! Wygrałam :) i to nie przypadkiem w durnej loterii (choc fajnie by było i w totka kiedyś w koncu wygrac), a za sprawą Waszych głosów! Kochane jesteście! Dziękuję,  że na mnie zagłosowałyście :* I strasznie się cieszę, że wkręciłam się tak w to scrapowanie, że pojechałam na spotkanie do Krakowa, że tyle pięknych prac mogłam zobaczyc, bo każda jedna zgłoszona na konkurs była naprawdę wyjątkowa!

Prace z trzech pierwszych miejsc można zobaczyc tu: http://ilowescrap.pl/ - moją już wcześniej publikowałam w wątku o namiętności ;P, tu jedno ze zdjęc:

I jeszcze bardziej cieszy mnie, że wszystkie prace, które wzięły udział w II Mistrzostwach w Scrapbookingu, zostały przekazane na aukcje charytatywne dla chorego Kubusia, którego mama wkrótce wystawi je na allegro, o tu http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=6021911&p=3. Wspaniałe jest poczucie, że się komuś pomaga... Koniecznie podajcie info o aukcjach na swoich blogach!

A na koniec tego chwalenia się :P jeszcze tylko dodam, że serdecznie dziekuję Meggie za wyróżnienie, jakie mi przyznała. Chętnie przekażę je dalej do Owieczki, dzięki której zaczęła się moja przygoda ze scrapowaniem, do Mirabeel, która wciąż mnie zaskakuje wyzwaniami i swoimi pięknymi kartkami i do Oliwiaen, której lekkośc i delikatnośc prac zachwyca mnie niezmiennie za każdym razem :)

11:37, magda.matraszek
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10